Miło jest widzieć, że Worner Bros uczy się na swoich błędach i nie popełnia ich ponownie w dalszych produkcjach filmów opartych na DC. Przynajmniej tak można wywnioskować z najnowszych trailerów.
Choć Wonder Woman ma wcześniej premierę. To na pierwszy ogień pójdzie Justice League.
Osobiście nie opierałabym swojego pierwszego wrażenia o tym filmie po tym zwiastunie, ponieważ jeśli się nie mylę filmowanie tego filmu wciąż trwa i w zwiastunie twórcy zaprezentowali nam to co na razie mają. Same efekty specjalnie robione były w nim na szybko, a i tak wyglądają lepiej niż z Batman v Superman.
Po tym zwiastunie mogę tylko powiedzieć, że z każdym kolejnym materiałem promocyjnym i zdjęciem za kulis wizerunek Jasona Momoa jako Aquamana coraz bardziej mi się podoba. Może w dalszych filmach dostaniemy go w adaptacji współczesnego wizerunku, ale ten z lat 90 nie jest taki zły.
Ezra Miller, na którego spadła jakby największa fala negatywnych opinii przed samym wystąpieniem w Batman v Superman i zwiastunem. Wypadł naprawdę fajnie, to zaczęli się czepiać jego kostiumu.
I tutaj niespodzianka jest on podobny do stroju Flasha z komiksów Injustice, które z kolei są w pewnym sensie dodatkiem do gry o tym samym tytule.
Fani teorii spiskowej, że kinowe uniwersów DC jest oparte na grze mogę się chwilowo cieszyć.
W zwiastunie nie podobał mi się tylko wizualnie Cyborg. Mam nadzieję, że w post-produkcji dadzą mu lepsze efekty.
Do gry aktorskiej Gal Gadot wciąż nie jestem przekonana, ale w stroju Wonder Woman wygląda genialnie. Zwiastun mnie pozytywnie zaskoczył. Zwłaszcza muzyka w tle i plenery.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz